Wydaje się, że 5.45 rano to pora, gdy wszyscy jeszcze smacznie śpią. Ciemno, a pierwsze jesienne chłody skutecznie zniechęcają nas od wyjścia na zewnątrz. Nie dotyczy to jednak uczniów Miejskiego Zespołu Szkół w Świeradowie-Zdroju, którzy z ogromną radością postanowili wybrać się na wycieczkę w ramach programu „Poznaj Dolny Śląsk” w kierunku powiatu kłodzkiego w Góry Stołowe.
Naszym przewodnikiem był sudecki specjalista od wszystkiego, co kamienne i kręte – pan Grzegorz. To on wprowadził nas w świat Błędnych Skał, gdzie każdy nagle poczuł się jak Indiana Jones. Musieliśmy się przeciskać, schylać i obmyślać, jak się nie zaklinować. Było mnóstwo śmiechu i doskonałej zabawy.
Po rozplątaniu się z labiryntu skałek ruszyliśmy na Szczeliniec Wielki. Wspinaczka po ponad 680 schodach była pełna westchnień: „Po co mi to…”, „Daleko jeszcze?”, „Kto mnie w ogóle namówił?”, „Nie idę dalej…”. Ale kiedy dotarliśmy na szczyt i spojrzeliśmy w dół, wszystkie marudzenia wyparowały. Było pięknie. A tęcza, która pojawiła się po deszczu na horyzoncie, wzmocniła w nas poczucie zwycięstwa, wlała w nas ogromna porcję energii do dalszej wędrówki. Po drodze wiedzieliśmy „Kwokę”, „Małpoluda”, „Wielbłąda”, „Głowę Księżniczki Emilki”, „Słonia” i „Kazalnicę” . Odwiedziliśmy „Kuchnię diabelską”, a nawet zeszliśmy do samego „Piekiełka”.
Wróciliśmy o 21:00, czyli w porze, gdy większość ludzi już myśli o spaniu. My jednak, pełni wrażeń, dobrych emocji, snuliśmy nadal opowieści o tym, jak ktoś zgubił czapkę między skałami, ktoś inny prawie został stałym mieszkańcem Błędnych Skał. Wszyscy razem przekonaliśmy się, że Dolny Śląsk to naprawdę piękna kraina.
I wiecie co? Na pytanie: „Po co mi to?”, odpowiedź jest prosta – dla przygody, śmiechu i wspomnień, które zostaną z nami na długo.
(zadanie dofinansowano ze środków budżetu Samorządu Województwa Dolnośląskiego)











